czwartek, 20 grudnia 2012

Trzy pogrzeby przed końcem świata



                                               Dorocie i Jakubowi

Tytuł zaczął się od Doroty, na którą pospadały śmierci,
jakby nie można było z tym poczekać – w końcu
i tak koniec świata lada dzień. Zamieszanie
z tym umieraniem, ubieraniem, przebieraniem
się za kogoś, kim nie będziemy. Najpierw

był tytuł, Kuba śmiał się, że dobry,
więc trzeba napisać ten wiersz,
a ja przecież nie cierpię robić planów
– pakuję się, przeprowadzam, wyjeżdżam.
Nie cierpię. Ale przecież trzeba robić plany,

więc zanim cokolwiek, pamiętaj:
trzy pogrzeby przed końcem świata
lodowate ostrza w nas.

17.12.2012 r.

1 komentarz:

  1. dziękuję. potowarzyszy mi ten wiersz do końca roku.

    OdpowiedzUsuń