sobota, 11 czerwca 2011

sen o aureliuszu

niekoniecznie marku
i niekoniecznie z głęboką filozofią
w tle
ot - o łapaniu - powiedzmy

aureliusz pojawia się
(nie wiadomo skąd

ta część może wyglądać
trochę jak spotkanie
księżniczki z wieży
oraz rycerza)
koniecznie na czarrrrrrrrrrnym
rumaku

na tym jednak
podobieństwa się kończą
ponieważ później

śni się
że ta znajomość musiała zaistnieć
ponieważ ich własności
pasują do siebie

tak jak figury przystające
wszystkie miary są
tylko się przykładać

3 komentarze:

  1. Robercie, to nie ja, to mój peel. ;)
    Dziękuję. :)

    Mario, niezły pomysł. :)

    OdpowiedzUsuń