wtorek, 20 grudnia 2011

Jak trafił do mnie pewien słonik...


Słonik z trąbą uniesioną (na szczęście)
do góry oraz kartki z życzeniami i dobrymi słowami o moich "Samosiejkach", zachęta do pisania - taka oto przesyłka dotarła
z Olkusza.

Jestem wzruszona, Pani Ireno. Dziękuję.

6 komentarzy:

  1. Chyba po raz pierwszy taki gest od zupełnie obcej osoby. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny słonik! a kiedy nowy wiersz? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładny gest. bardzo :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Małgoś, piękne.
    Oli, mało się pisze, maluuutko.
    Wusz, ach jaki.

    :)

    OdpowiedzUsuń