poniedziałek, 10 października 2011

Jesień, Panie...

... więc parzy się herbata z tegorocznej mięty zbieranej na podlaskich łąkach z dwoma gałązkami kwiatu lipy. Kto zmarznięty, kto spragniony... zapraszam na filiżankę ususzonego późnego lata. :)


6 komentarzy:

  1. Jakże elegancka zastawa!

    OdpowiedzUsuń
  2. ha! cicho podarowana zastawa ta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cicho się dziękowało. :)
    W sam raz na jesienne tęsknotki herbata z makowej filiżanki.

    OdpowiedzUsuń