Co do władz umysłowych
trzeciej babki, Serafiny, cała rodzina miała wątpliwości. To przez imię – twierdziły
siostry – anioły umyśliły, że z takim imieniem nie może być zwykłą kobietą.
Babka Serafina każdemu nowo przybyłemu gościowi opowiadała, że imię
predestynuje ją do najwyższej triady aniołów, oczywiście w przyszłości, ale i
teraz musi mieć to na uwadze. Żeby wejść do zaczarowanego pokoju Białej Babci
(tak mówiła cała rodzina, ponieważ Serafina wcześnie osiwiała lśniącą bielą –
aczkolwiek niektórzy posądzali ją o korzystanie z rozjaśniaczy do włosów
dostarczanych przez Salomeę), musiałam nauczyć się podstaw wiedzy o aniołach.
Serafina wołała mnie i pytała, czy chciałabym zobaczyć jej najnowszą pracę.
Wtedy musiałam wyrecytować:
– Chóry anielskie to dziewięć
hierarchicznych zastępów aniołów podzielonych na trzy triady: najwyższą, najbliższą
Bogu tworzą Serafini,
Cherubini
i Trony,
pośrednią, zarządzającą kosmosem są Panowania,
Moce
i Potęgi,
a najniższa, mająca kontakt z ludźmi, przekazująca wolę Bożą i pomagająca w
duchowym rozwoju to Księstwa
czyli Zwierzchności, Archaniołowie
i Aniołowie.
Babcia Serafina należy do Serafinów i dlatego tworzy cuda. – Wówczas otwierały
się drzwi do pokoju i owe cuda mogłam oglądać do woli. Szydełkowe czary z
białych nici wprawiały mnie w nieustanny zachwyt, poczynając od małych serwetek
ściegiem siatkowym czy cacek wykonanych z drobnych elementów (tu czasem
pojawiały się pastelowe kolory) przez firany i zazdrostki na okna, zachwycające
fantazją narzuty, serwety, chusty, misterne kołnierzyki, po – cuda nad cudami –
parasolki. Białe parasolki, których nikt nie potrzebował i nie używał, a które
umocowane pod sufitem w pokoju Białej Babci tworzyły iście niebiański
nieboskłon. Te parasolki w pewnym momencie uratowały dworek i Salomea od tej
pory przestała traktować Serafinę jakby brakowało jej którejś klepki,
– Jesteś naszą wybawicielką – często mawiała,
– gdyby nie twoje anielskie ręce, byłybyśmy już dawno bezdomne. – Rzadko się zdarzało,
żeby Salomea okazywała tyle uczucia, ale Serafina była poza jakąkolwiek
krytyką. Mogłaby mieć pomysły z księżyca, stawać na głowie czy urządzić domek
na drzewie – najstarsza babka wybaczyłaby wszystko. – Pamiętajcie, to nasza dobroczyni!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz