Recenzja Jarosława Nowosada w Ziemi Olkuskiej, czytałam z przyjemnością.
czwartek, 26 stycznia 2012
środa, 25 stycznia 2012
poniedziałek, 23 stycznia 2012
"Samosiejki" w Gazecie Współczesnej
Krótka recenzja Artura Jana Szczęsnego ukazała się w weekendowym wydaniu Gazety Współczesnej. Pozdrawiam Autora!
sobota, 14 stycznia 2012
Nominacje do Nagrody Literackiej Prezydenta Miasta Białegostoku im. Wiesława Kazaneckiego
Jak co roku w styczniu członkowie zespołu stałego Kapituły Nagrody Literackiej Prezydenta Miasta Białegostoku im. Wiesława Kazaneckiego (Jolanta Sztachelska, Dariusz Kiełczewski - Przewodniczący Kapituły i Marek Kochanowski) ustalili listę nominacji do nagrody za najlepszą książkę 2011 roku twórcy związanego z Podlasiem:
"Biały koń" - Michał Androsiuk,
"Książka Meldunkowa" - Jan Kamiński,
"Śladami twoich stóp" - Kamilla Przychodzień,
"Samosiejki" - Teresa Radziewicz,
"Kulki rtęci" - Wojciech Roszkowski.
Gratuluję Współnominowanym!
"Biały koń" - Michał Androsiuk,
"Książka Meldunkowa" - Jan Kamiński,
"Śladami twoich stóp" - Kamilla Przychodzień,
"Samosiejki" - Teresa Radziewicz,
"Kulki rtęci" - Wojciech Roszkowski.
Gratuluję Współnominowanym!
wtorek, 3 stycznia 2012
Modna reteska :P
Pan Zbigniew Derda zaprosił moje wiersze na portal "Modowo", na dodatek do działu "Przez duże P". Codziennie nowy wiersz - zapraszam do lektury.
Link: Przez duże P.
Link: Przez duże P.
czwartek, 29 grudnia 2011
A dni pękają
Wszystko ma tę niepowtarzalną woń; dzieci
pachną utraconym rajem: mlekiem, oliwką
i czymś słodkim, małe pokusy. Inaczej
wchodzi w nozdrza grudniowa, kłująca noc,
a inaczej rozgrzane południe sierpnia. Staruszkowie
też mają swój zapach, wypełniony talkiem. I wszystko
ukrywa aromat, każde spotkanie czy powrót, każde
odejście. Rzeczy twarde pachną ostrzej, nuta serca
skrywa gorycz; rzeczy miękkie związują ręce. Wtedy
przychodzi czas, dni pękają - suche i twarde
strąki. Wyłuskuję z pamięci zapachy, wyskakują
jak groszki wypychane kciukiem z łupinki.
pachną utraconym rajem: mlekiem, oliwką
i czymś słodkim, małe pokusy. Inaczej
wchodzi w nozdrza grudniowa, kłująca noc,
a inaczej rozgrzane południe sierpnia. Staruszkowie
też mają swój zapach, wypełniony talkiem. I wszystko
ukrywa aromat, każde spotkanie czy powrót, każde
odejście. Rzeczy twarde pachną ostrzej, nuta serca
skrywa gorycz; rzeczy miękkie związują ręce. Wtedy
przychodzi czas, dni pękają - suche i twarde
strąki. Wyłuskuję z pamięci zapachy, wyskakują
jak groszki wypychane kciukiem z łupinki.
sobota, 24 grudnia 2011
Święta! Święta!
I nic na to nie poradzą ani ci, którzy lubią święta, ani ci, którzy ich nie lubią, one przychodzą i są. A ja Wszystkim odwiedzającym reteskowo życzę dobrego czasu, dzielę się opłatkiem z Tymi, którzy chcą nim się dzielić i ściskam Tych, którzy chcą być wyściskani. I chciałabym, żeby Wam się dobrze działo. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)







