niedziela, 18 września 2016

Jak słonko wschodziło...



























Hańcza i okolice

Jeszcze trochę zdjęć z wyprawy w ubiegły weekend. Prawie połowa września, a my - kąpiele w Hańczy i nie tylko! Piękna Suwalszczyzna w zupełnie niejesiennym słońcu. Spacery w tym słońcu. Woda w tym słońcu. Dobry czas.


















poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Odzew na "pełno światła"...



Wróciłam z wakacji, zdaje się już całkowicie w tym roku. A po powrocie - niespodzianka. E-mail od prof. Włodzimierza Szturca ze słowem o tomiku i wiersz. Dziękuję.


Moje Podlasie

Dla Teresy Radziewicz

Niech przyjdzie i pośpiewa
Kiedy posnęły drzewa

I tu siądzie u stołu
Pod cieniem obrazu

To z moim
Na ślub dali
Takie zrobić zdjęcie
A mojego już nie ma
Już barwinek sieje

Drgnęła woda woda woda
I bity gościniec
Jakby nigdy nie było
A zawsze bywało

Niech siądzie i pogada
Odjechała gromada
I tu w tamtej ikonie
Niech zamyśli
Pośpiewa

sobota, 30 lipca 2016

Pełno światła

Piszę te słowa w pełni świadoma wzruszenia własnego, przejęcia i wdzięczności. Ostatnie miesiące były szalone, w biegu, w różnych sprawach, i w pracy, i na uczelni, potem wpadłam w wakacje zupełnie nieprzygotowana na to, co miało nastąpić. I jeszcze praca, a oprócz pracy - książka. I cudowni ludzie, którzy się do jej wydania przyczynili. Tak, tak, o Was mówię, Wy dobrze wiecie, że o Was, moi Drodzy. I teatr, przygotowania do premiery tomiku. Wreszcie ten dzień. Jak to opisać? Jak opisać moment, gdy otwierasz paczkę pachnących farbą drukarską własnych książek? Jak wyrazić to uczucie, kiedy słyszysz słowa wypowiadanych wierszy przez ludzi, którzy stali się przez ostatnie lata jak rodzina? I kiedy widzisz, jacy są piękni i dzielni. Czas nie do opisania. Przyjaciele obecni, z całą możliwą i niemożliwą życzliwością, obcy ludzie dziękujący za wiersze. I ulewa, i tęcza, i koncert - jak zmieścić w słowach to, co się zdarzyło?